| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Paythoss pułkownik


Dołączył: 24 Mar 2007 Posty: 1421 Skąd: Łebskie Wydmy XD
|
Wysłany: Sro Wrz 26, 2007 4:19 pm Temat postu: |
|
|
Schrage uzywano w nocnych akcjach .Wiec raczej mysliwiec mial duze szanse podejsc wrogi bombowiec niezauwazony . _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Szymon major

Dołączył: 11 Kwi 2007 Posty: 594 Skąd: Krosno
|
Wysłany: Sob Paź 06, 2007 8:17 pm Temat postu: |
|
|
Hmm........
Słyszałem o takiej metodzie niszczenia V-1 w której samolot leciał obok i podważał swoim skrzydłem skrzydło V1 co prowadziło do wytrącenia żyroskopu i upadku.
Było to niebezpieczne (uszk. skrzydła) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Tomek pułkownik


Dołączył: 22 Mar 2007 Posty: 1560 Skąd: Bytom Odrzański
|
Wysłany: Nie Paź 07, 2007 3:56 am Temat postu: |
|
|
Tak to jeden z najbardziej popularnych metod niszczenia tych bomb _________________ "Mundur polskiego ułana sprawia, że nawet niedoświadczeni młodzieńcy wyglądają w nich niby mężczyźni ze stali i pogromcy niewieścich serc" |
|
| Powrót do góry |
|
 |
paulsprz porucznik

Dołączył: 26 Cze 2007 Posty: 214
|
Wysłany: Nie Paź 07, 2007 10:19 am Temat postu: |
|
|
| Nierzadko po takich próbach na ziemie wracał myśliwiec z uszkodzonym skrzydłem. Zresztą niszczenie V-1 zawsze wiązało się z ryzykiem. Czytałem o ataku brytyjskich Spitfire-ów na Do-217 z V-1 na grzebiecie: po serii z pierwszego myśliwca z nieba zniknął zarówno nosiciel V-1 jak i myśliwiec. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Szymon major

Dołączył: 11 Kwi 2007 Posty: 594 Skąd: Krosno
|
Wysłany: Nie Paź 07, 2007 2:41 pm Temat postu: |
|
|
| Ja słyszałem że metoda z podważaniem była dość rzadka |
|
| Powrót do góry |
|
 |
WojtiGazdi kapral

Dołączył: 24 Sty 2008 Posty: 10 Skąd: LW/KRK - NH
|
Wysłany: Sob Lut 02, 2008 9:29 pm Temat postu: |
|
|
| Co do metody z podważaniem - nie była rzadka - była ostatnią szansą na zrzucenie V1 na ziemię. Warto poczytać wspomnienia pilotów z końca wojny, zwłaszcza brytyjczyków. Chodziło o zaburzenie działania żyroskopu, którego zadaniem było trzymanie V1 na kursie. A schrange musik - no cóż, też było skuteczne, choć sam pomysł pochodzi z I wojny, jedno z pierwszych zestrzeleń bombowców wtedy tak się udało, potem to stosowano częściej. nawet przez Ententę do zestrzeliwania sterowców. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
flugzeug30 kapitan

Dołączył: 06 Sty 2008 Posty: 405 Skąd: Lodz/Warszawa
|
Wysłany: Sob Lut 02, 2008 11:07 pm Temat postu: |
|
|
Podważaniem skrzydeł V-1 zajmowali się piloci Mustangów P-51 B, C lub D, Spitfireów XIV, czasem też Tempestów. Po zaburzeniu działania ww. żyroskopu sterującego lotem, V- 1 wtedy zmieniała tor lotu na stromy i zaczynała lecieć do ziemi [rozbijała się np. na polu ].
Japończycy też poznali Schräge Musik [ OIDP Niemcy podesłali im ją U- bootem ] , używali ją [działka 20 lub 30 mm. strzelające ukośnie do góry , w myśliwcach nocnych Nakajima J1N1-S, Yokosuka D4Y2-S, Nakajima C6N1-S i podobnych ] do zwalczania nocnych bombowców, zwłaszcza nad Wyspami Japońskimi. _________________ http://www.combinedfleet.com |
|
| Powrót do góry |
|
 |
shrek63 pułkownik


Dołączył: 10 Lis 2007 Posty: 1695 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Nie Lut 03, 2008 12:34 am Temat postu: |
|
|
| Cytat: | | Podważaniem skrzydeł V-1 zajmowali się piloci Mustangów P-51 B, C lub D, Spitfireów XIV, czasem też Tempestów. Po zaburzeniu działania ww. żyroskopu sterującego lotem, V- 1 wtedy zmieniała tor lotu na stromy i zaczynała lecieć do ziemi [rozbijała się np. na polu ]. |
każdy mysliwiec, uganiający się za V-1, stosował tę metodę. Poprostu była bezpieczniejsza, od ostrzeliwania pocisku z działek pokładowych. Działka lotnicze miały mniejszy zasięg, z zbrojmistrze, najczęściej, ustawiali ich punk skupienia na 200-300 m. Przy prędkości lotu rzedu 650 km/h.
Istniało duuuuże ryzyko, że mysliwiec, choc trafi w V-1, to sam, lecąc 180-200 metrow/sek, wpadnie na wybuchającą bombe.
Nie wiem ile w tym prawdy, ale mysliwce, ganiające za V-1, mieli ustawiane działka na maksymalna donośność, czyli jakieś 700-1200 metrów, a pomimo to, raczej nie uzywali ich, woleli jednak podważać "badziewie" skrzydłem.
co do "Schrage Musik", to, choc nie była to zupełnie nowa broń, pozwalała atakować od strony najsłabiej bronionej. Ponadto, dla niektorych mysliwców broniących Niemiec i Japonii, wspięcie się na ponad 10 tys metrów było poprostu niemozliwe.
Taki zestaw "rurek" z amunicja i radarami, ważył całkiem sporo, co bardzo ograniczło mozliwości samolotu. Dopiero He-219 "Uhu", choc posiadał 2x30 "Schrage Musik", był skonfigurowany do lotów na bardzo duzych pułapach, nawet ponad 12000 metrów, i, niekoniecznie, musiał ich uzywać.
Wg mnie, to najlepszy mysliwiec nocny II w.św. ...ale to już na marginesie, bo jest na to osobny temat  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Krzysztof Rejno sierżant

Dołączył: 23 Lis 2007 Posty: 56 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Pon Lut 04, 2008 5:36 pm Temat postu: |
|
|
Niedawno przeczytałem ,że Polscy piloci na p-51 zestrzelili 190 rakiet V1
Wiecie więcej coś na ten temat ?  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
shrek63 pułkownik


Dołączył: 10 Lis 2007 Posty: 1695 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Pon Lut 04, 2008 5:58 pm Temat postu: |
|
|
takie info, dość ogolnikowe, znajdziesz spokojnie w necie. Wystarczy poszperać na stronach dot. osiągnięć poszczególnych polskich dyonów, oraz tych kilku Polaków, którzy latali w "niepolskich"dyonach. Ale tych ostatnich było tylko kilku, więc niewielka pracka!
Liczba "190" jest dość mozliwa! kiedys spotkałem wieksza,a le obecnie juz nie pamietam, czy było to dwieście "coś tam" czy jeszcze więcej. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
RyldArgith major

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 614 Skąd: Zależy
|
Wysłany: Wto Lut 05, 2008 5:00 pm Temat postu: |
|
|
| W książeczce pt. "Ilustrowane dzieje Polski" przeczytałem, że Polacy zestrzelili łącznie rzeczywiście 190 bomb latających, ale dotyczyło to naszych lotników w ogóle, nie tylko na P-51. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
shrek63 pułkownik


Dołączył: 10 Lis 2007 Posty: 1695 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Wto Lut 05, 2008 5:41 pm Temat postu: |
|
|
Powiem uczciwie, że nigdy nie pamietałem takiej liczby, więc poddaje się. Ale gdyby tak :
-przeszukac strony netowe dot poszczególnych poskich dywizjonów;
-przeszukać strony o polskich lotnikach walczących w obcych dyonach
to po zsumowaniu wyjdzie wynik.
Przecież aż tak wiele dyonów polskich, ani Polaków wogole, nie latało na P-51, więc... do dziela  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
JoNi starszy chorąży


Dołączył: 11 Mar 2008 Posty: 112 Skąd: Toruń
|
Wysłany: Sro Mar 12, 2008 2:15 pm Temat postu: |
|
|
| "Schrage musik" było instalowane dość często na Bf - 110 które mogły skuteczniej bronić miast niemieckich przed nalotami |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kamil pułkownik


Dołączył: 24 Kwi 2009 Posty: 1519 Skąd: Zgierz
|
Wysłany: Czw Lip 02, 2009 1:39 pm Temat postu: |
|
|
No i wtedy dziesiątkowały Lancastery które nie miały podkadłubowej wieżyczki..po 1943 miały ją B-17 więc "Schrage Musik" używano przeciwko Herbatnikom _________________ Celem wojny nie jest śmierć za ojczyznę, ale sprawienie, aby tamci sk.. umierali za swoją.
-Generał George Patton |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
|