| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Beckett pułkownik

Dołączył: 20 Cze 2009 Posty: 1088 Skąd: Sulechów
|
Wysłany: Sob Cze 27, 2009 1:01 pm Temat postu: Asy Ubootwaffe |
|
|
| Mam tylko nadzieję, że ten temat spotka się z większym zainteresowaniem u moich kolegów i...koleżanek z forum. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
shrek63 pułkownik


Dołączył: 10 Lis 2007 Posty: 1695 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Sob Cze 27, 2009 1:14 pm Temat postu: |
|
|
przesunąłem do działu "Niemcy"... tam ich miejsce _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Beckett pułkownik

Dołączył: 20 Cze 2009 Posty: 1088 Skąd: Sulechów
|
Wysłany: Sob Cze 27, 2009 1:23 pm Temat postu: |
|
|
| W porządku Shrek.Dziękuje. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
shrek63 pułkownik


Dołączył: 10 Lis 2007 Posty: 1695 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Sob Cze 27, 2009 1:53 pm Temat postu: |
|
|
Może podam największego z nich, i jednego z najsłynniejszych. To FrgKpt. Otto Kretschmer. Dowodził trzema okrętami U-35 (typ VIIA), U-23(Typ IIB), U-99. Na tych dwóch ostatnich, odbył 16 patroli bojowych, podczas których zatopił 46 statków i okrętów, o łącznym tonażu 273.043 ton, oraz uszkodził 5 statków i okrętów o tonażu 37.965 ton. Jego ostatni okręt, U-99 (typ VIIB) został w dniu 17.03.1941 r., zaatakowany przez brytyjski niszczyciel HMS "Walker (typ Admiralicji "V/W", d-ca komandr Donald George Frederick Wyville MacIntyre, Royal Navy), i obrzucony bombami głębinowymi... na tyle skutecznie, że U-99 się wynurzył z powodu poważnych uszkodzeń... załoga poddała sie do niewoli. Na pokładzie U-99 zginęło 3 marynarzy Kriegsmarine, a 40, później, popłynęło do Kanady, do obozu jenieckiego. Sam okręt zatonął. Otto Kretschmer, jako pierwszy z "podwodniaków", został odznaczony Rycerskim Krzyżem Żelaznym, z liściami dębowymi i mieczami, ale było to już po tym, jak wzięto go do niewoli.
Obecnie własnie czytam, jako jedną z kilku, ksiązkę o Otto pt. "Wilk na Atlantyku"... frapująca lektura. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
corrosive pułkownik


Dołączył: 17 Lis 2008 Posty: 1079 Skąd: Skarżysko
|
Wysłany: Sob Cze 27, 2009 2:36 pm Temat postu: |
|
|
| Należy też zwrócić uwagę, że 17 marca 1941 był ciężkim dniem dla U-boot-Waffe. W ataku na ten sam konwój HX 112 zginął inny as Joahim Schepke, a w tym samym okresie zaginął słynny U-47 Gunthera Priena |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Beckett pułkownik

Dołączył: 20 Cze 2009 Posty: 1088 Skąd: Sulechów
|
Wysłany: Sob Cze 27, 2009 2:46 pm Temat postu: |
|
|
| Świetnie.Ja z kolei chciałbym przedstawić postać Kapitanleutnanta Wernera Henke.(1909-1944).Henke zatopił 24 statki i 2 okręty wojenne o wyporności 142636 ton.-14 miejsce na liście czołowych asów U-Bootów(Rohwer, Axis Submarine Successes).Tak na margineśie, tych 14 dowódców zatopiło 2 461 000 ton.-prawie 17% wszystkich zatopionych alianckich jednostek handlowych!Wracam jednak do postaci głównego bohatera.Henke dowodził tylko jednym U-Bootem(U-515, typIXC).Dowództwo nad nim objął w lutym 1942r.Dowodził nim nad wyraz skutecznie, za co został odznaczony Krzyżem Rycerskim Żelaznego Krzyża przez samego Hitlera w lipcu 1943r.U-515 został zatopiony 9 kwietnia 1944r.przez amerykańskie niszczyciele eskortowe USS Pope i USS Chatelain( nie zaś przez samoloty USS Guadalcanal).Częśc rozbitków z U-Boota zamordowano.(patrz temat Zbrodnie wojenne Aliantów).Samego Henkego zastrzelono w trakcie próby ucieczki z obozu jenieckiego Fort Hunt(Virginia,USA). |
|
| Powrót do góry |
|
 |
shrek63 pułkownik


Dołączył: 10 Lis 2007 Posty: 1695 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Sob Cze 27, 2009 3:45 pm Temat postu: |
|
|
Henke, wg mojej wiedzy, ma 12 lokatę z tonażem 155.714 ton zatopionych (24 statki i okręty) oraz 2 uszkodzone (7.954 ton). Posiadał stopień Korvettenkapitän, w skrócie KrvKpt. Stopień ten dostał już posmiertnie, 18.03.1945 roku.
Wg danych jankeskich i niemieckich, okręt jego (U-515) został zaatakowany przez cztery niszczyciele z Grupy Uderzeniowo-Poszukiwawczej CVE USS "Guadalcanal", te dwa, które wymieniłeś, oraz przez USS "Flaherty" i USS "Pillsbury" (wzsystkie typu "Edsall"). Zginęło wtedy 16 ludzi z załogi uboota, a 40-tu marynarzy dostało się do niewoli.
Sam Henke, już będąc w obozie jenieckim w Fort Hunt, w dniu 15.06.1944 roku, wg naocznych świadków, w "biały dzień", na oczach strażników, zaczął, powoli wspinac się na otaczające ogrodzenie, i nie reagował na wezwania strażników, ani na strzały ostrzegawcze... Jeden z nich strzelił do niego... celnie. Niektórzy z jeńców twierdzili, że Henke, bojąc się ekstradycji do Europy, powojennego procesu, w taki sposób popełnił samobójstwo. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Beckett pułkownik

Dołączył: 20 Cze 2009 Posty: 1088 Skąd: Sulechów
|
Wysłany: Sob Cze 27, 2009 4:02 pm Temat postu: |
|
|
Celowo nie wspomniałem o tym awansie post mortem.
Polecam Ci wspaniałą książkę autorstwa T.P.Mulligana "Samotny Wilk.Życie i śmierć asa U-bootów Wernera Henke."Widzę, że interesujesz się tą tematyką-szczere uznanie.
A propos-oficerowie amerykańskiego wywiadu straszyli Henkego deportacją do Anglii i procesem za zatopienie angielskiego liniowca pasażerskiego Ceramic(18 713t.wyporności).W związku z tym zdarzeniem śmierć poniosło 655 osób-uratowano tylko...jedną.Propaganda aliancka ogłosiła Henkego"zbrodniarzem wojennym nr.1".Niesłusznie,kłamliwie albowiem Ceramic był transportowcem wojskowym! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
corrosive pułkownik


Dołączył: 17 Lis 2008 Posty: 1079 Skąd: Skarżysko
|
Wysłany: Sob Cze 27, 2009 4:56 pm Temat postu: |
|
|
| Beckett napisał: |
A propos-oficerowie amerykańskiego wywiadu straszyli Henkego deportacją do Anglii i procesem za zatopienie angielskiego liniowca pasażerskiego Ceramic(18 713t.wyporności).W związku z tym zdarzeniem śmierć poniosło 655 osób-uratowano tylko...jedną.Propaganda aliancka ogłosiła Henkego"zbrodniarzem wojennym nr.1".Niesłusznie,kłamliwie albowiem Ceramic był transportowcem wojskowym! |
Trochę błędnie piszesz. Nic do rzeczy nie miało to że Ceramic był transportowcem wojennym, Samo zatonięcie s/s Ceramic'a nie ma tu też nic do rzeczy a chodziło o sprawę rozbitków. Henke rozkazał jakoby zanurzenie U-515 w momencie gdy na pokładzie U-Boota znajdowali się rozbitkowie, co spowodowało ich śmierć... Ponadto podejrzewano, że ostrzelał tez rozbitków pływających w wodzie - po wojnie okazało się to nieprawdą... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Beckett pułkownik

Dołączył: 20 Cze 2009 Posty: 1088 Skąd: Sulechów
|
Wysłany: Sob Cze 27, 2009 5:35 pm Temat postu: |
|
|
Kłamstwo o jakobym zamordowaniu przez załogę funf-funfzehn
rozbitków z ceramica wymyśliły dranie z OWI(Office of War Information-Biuro Informacji Wojennych).W rzeczywistości rozbitków uśmiercił...gwałtowny sztorm.
a może subtelnie ciut wyluzujesz? może jakis łyk neospasminki?
Ostatnio zmieniony przez Beckett dnia Sob Cze 27, 2009 6:30 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kamil pułkownik


Dołączył: 24 Kwi 2009 Posty: 1519 Skąd: Zgierz
|
Wysłany: Sob Cze 27, 2009 5:54 pm Temat postu: |
|
|
A ja przedstawię Krvkpt. Gunthera Priena, "Byka ze Scapa Flow", dowódcę U-47. Znany jest wszystkim z zatopienia pancernika HMS "Royal Oak" w nocy z 13/14 października 1939. Otrzymał za to Krzyż Rycerski Krzyża Żelaznego. Wcześniej otrzymał Krzyż Żelazny I i II klasy.
Zginął w marcu 1941 na pokładzie U-47, który zaginął na północnym Atlantyku w niewyjaśnionych okolicznościach po 7 marca 1941. Wśród możliwych przyczyn wymienia się: wejście na miny, zatopienie przez własną uszkodzoną torpedę lub atak korwet HMS "Camellia" i HMS "Arbutus". Przez wiele lat sądzono, że sprawcą zatopienia był niszczyciel HMS "Wolverine".
Zatopiony tonaż: 202 514 t. _________________ Celem wojny nie jest śmierć za ojczyznę, ale sprawienie, aby tamci sk.. umierali za swoją.
-Generał George Patton |
|
| Powrót do góry |
|
 |
shrek63 pułkownik


Dołączył: 10 Lis 2007 Posty: 1695 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Sob Cze 27, 2009 6:30 pm Temat postu: |
|
|
| Cytat: | | Zatopiony tonaż: 202 514 t. |
wg posiadanych przeze mnie danych Gunter zatopił 191.919 ton (włącznie z HMS "Royal Oak") podczas 10 patroli. Podaja także, że uszkodził 8 statków o ogólnym tonażu 62.751 ton. Włącznie na morzu, do czasu zaginięcia, przebywał 238 dni. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
corrosive pułkownik


Dołączył: 17 Lis 2008 Posty: 1079 Skąd: Skarżysko
|
Wysłany: Sob Cze 27, 2009 6:34 pm Temat postu: |
|
|
Skoro Shreku przedstawił pierwszego na liście Otto Kretschmera to nie pozostaje nic innego jak przedstawić drugiego na liście najlepszych asów U-Boat-Waffe.
Kapitan zur See Wolfgang Lüth
Na jego koncie znajduje sie 46 statków o łącznym tonażu 225.204 BRT oraz 1 okręt (podwodny konkretnie) o wyporności 552 ton. Ponadto uszkodził 2 statki o łącznym tonażu 17.343 BRT.
W trakcie wojny dowodził okrętami: U-9 typu IIB, U-138 typu IID, U-43 typu IX oraz U-181 typu IXD2 (ponadto U-13 typu IIB w trakcie kursu dowódczego)
Większość swoich zdobyczy Luth zatopił u wybrzeży Afryki na płd. Atlantyku oraz na Oceanie Indyjskjim. Stąd czas spędzony na morzu był zaiste imponujący.
Imponująco wygląda czas spędzony na patrolach bojowych pod koniec wojny w trakcie dowodzenia U-181. Wykonał na U-181 jedynie 2 rejsy jednak czas przebywania na morzu jest naprawdę imponujący. W pierwszym rejsie były to 129 dni natomiast drugi był rekordowy (acz krótko - kilka dni później pobity przez inny u-boat) 206 dni!!!
W sumie Luth spędził na morzu w boju jako dowódca 640 dni...
Zginął nieszczęśliwie tuż po wojnie 13 maja 1945 w wyniku pomyłki, zastrzelony przez wartownika Akademii Morskiej w Flensburg-Mürwik. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Beckett pułkownik

Dołączył: 20 Cze 2009 Posty: 1088 Skąd: Sulechów
|
Wysłany: Sob Cze 27, 2009 6:59 pm Temat postu: |
|
|
| Owszem-Luth miał dość imponujące wyniki.Dorzucę tylko garść faktów.Oto one-Luth był czynnym działaczem NSDAP i fanatycznym nazistą.Od stycznia do lipca 1944r.dowódca 22 flotylli U-Bootów w Gdyni.Później został komendantem Niemieckiej Szkoły Marynarki Wojennej we Flensburgu-Murwik(jego portret wisi tam do dziś).Wszystkim zainteresowanym osobą komandora Lutha polecam ksiażkę autorstwa Jordana Vause "Wolfgang Luth As U-Bootów". |
|
| Powrót do góry |
|
 |
shrek63 pułkownik


Dołączył: 10 Lis 2007 Posty: 1695 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Sob Cze 27, 2009 7:25 pm Temat postu: |
|
|
może ja tak lekko wtrącę Off-topikowo... Najwiekszym asem wszechczasów, jest niemiecki as z okresu I w.św., Kptlt. Lothar von Arnauld de la Perière, który, podczas 15 patroli bojowych, najpierw na M.Północnym, i w rejonach wysp (także na Atlantyku), oraz na M. Śródziemnym, najpierw dowodząc okrętem "U-35" (typ średni "U-31"), a potem U-139 (duuuży typ "U-139"), zatopił łącznie 195 statków i okrętów, o łącznym tonażu... 459.679 ton, a ponadto uszkodził dalszych 7 statków o łącznym tonażu 31.810 ton. Po wojnie pozostał w marynarce, tyle, że tureckiej. a potem powrócił do Niemiec, gdzie np w latach 1928-1930, dowodził krążownikiem/okrętem szkolnym "Emden". Zginął w wypadku lotniczym w Paryzu, w 1941 roku, był wtedy viceadmiral... Odznaczony został, dwukrotnie, Krzyżem Żelaznym, a na koniec, najwyższym odznaczeniem wojskowym Cesarstwa Niemieckiego... Pour le Mérite! _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
|