| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Kapselleek major

Dołączył: 28 Cze 2007 Posty: 648 Skąd: Skierniewice
|
Wysłany: Wto Gru 22, 2009 10:14 pm Temat postu: |
|
|
Z tego co kiedyś czytałem o ŁaGG'u wynika, że prototypy i kilka wczesnych egzemplarzy powstało zgodnie z projektem który uwzględniał sklejkę "Delta", produkowaną z uzyciem importowanych impregnatów i klejów. Dawało to bardzo wytrzymałe poszycie, przy niewielkiej grubości sklejki. Lecz kraj z którego te specyfiki importowali (nie wiem który), wszedł w germańską strefę wpływów i nie było czym ich zastąpić. Jedynym wyjściem było zastosowanie zwykłej dykty, co wiązało się z koniecznością zmian w grubości elementów, a co za tym idzie zwiększenia masy o kilkaset kilogramów. Świetne osiągi jakie miał ŁaGG1 zbudowany z Delty, poszły się jeb..ć. Lecz samolot zyskał pewną cechę, charakterystyczną raczej dla samochodów Volvo serii 240 i SAAB 900 z lat 80'ych. Z najgorszych tarapatów wychodził bez skrzydeł ogona i silnika, za to "pomieszczenie" pilota często pozostawało nietknięte. Przy duzym szczęściu pozwalało pilotowi przeżyć katastrofę, lub przynajmniej zapewnić ładny wygląd zwłok.
A co do uzbrojenia ŁaGG'ów, to idzie jobla dostać. Wsadzali wszystko co było pod ręką. Mnogość wersji jak w Mosquito prawie. Ponoć nawet trafiały się sztuki ze zdobycznymi Oerlikon'ami w piaście i Browning'ami zamiast SzKas'ów.
Generalnie ŁaGG1 był w chwili powstania w ścisłej światowej czołówce pod względem osiągów, a prędkość wznoszenia miał lepszą niż Bf109E. Jednak zastosowanie zwykłej dykty "spuściło" go do poziomu Hurricane'a z dwułopatowym śmigłem.
No i jeszcze kwestia wodoodporności materiału. Ponoć Delta trzymana dwa tygodnie w wodzie nie zmieniała właściwości, czego o zwykłej dykcie stosowanej później nie można powiedzieć.
A tak poza tematem, napiszę ciekawostkę dotyczącą sklejki wodoodpornej. Przedwojenna Polska Norma dla sklejki wodoodpornej, nakazywała 48h trzymania w wodzie na granicy wrzenia. Powojenna, obowiązująca do dziś, zredukowała ten czas do 2h. Interesowałem się kiedyś z powodów zawodowych (szkutnictwo) sklejką Delta, z której powstały pierwsze ŁaGG'i. Było to coś zbliżonego do obłogowej konstrukcji kadłubów jachtów regatowych. Każda warstwa ułożona słojami w inną stronę (w określonym porządku oczywiście), do tego odpowiednie spoiwo, czyniące w zasadzie z drewna wypwłnienie dla żywicy. Przy odpowiednim gatunku i jakości drewna i "głębokiego" przesączenia, wytrzymałość może być porównywalna nawet do stali, przy wielokrotnie mniejszej masie. Dzisiaj oczywiście między warstwy drewna daje się dodatkowo węgiel, ale znam konstrukcje pewnego małego jachciku który wiele lat temu "łoił" wszystkich w swej klasie jak chciał, a kadłub miał zrobiony z trzech warstw forniru dębowego ułożonych diagonalnie, przesączonych zywicą epoksydową. Zysk na masie około 50kg na samym kadłubie, w stosunku do laminatowego ze szkłem. I to przy długości kadłuba 5,5m (klasa Micro). Podobnie wyglądało to w pierwszych ŁaGG'ach. Gdyby któryś do dzisiaj przetrwał, to podejrzewam że stan materiału byłby nadal niezły. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dart Wafel kapitan


Dołączył: 06 Sty 2010 Posty: 320 Skąd: Świętochłowice
|
Wysłany: Czw Sty 07, 2010 10:37 pm Temat postu: |
|
|
| Złym, a właściwie całkowicie przestarzałym był PZL P 7 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kapselleek major

Dołączył: 28 Cze 2007 Posty: 648 Skąd: Skierniewice
|
Wysłany: Czw Sty 07, 2010 11:01 pm Temat postu: |
|
|
| A jakiś rozsądny argument uzasadniający wypowiedź w danym temacie?? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kreda młodszy chorąży


Dołączył: 10 Kwi 2010 Posty: 93
|
Wysłany: Nie Kwi 11, 2010 1:54 pm Temat postu: |
|
|
jeżeli mowimy o wszystkich typach samolotów to ten samolot jest do niczego http://pl.wikipedia.org/wiki/Vickers_Vincent . radzę sprawdzic predkosc maks  _________________ Za największego wroga ludzie mają tego, kto mówi im prawdę. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kapselleek major

Dołączył: 28 Cze 2007 Posty: 648 Skąd: Skierniewice
|
Wysłany: Nie Kwi 11, 2010 2:31 pm Temat postu: |
|
|
A jakieś konkretniejsze argumenty typu zupełna nieprzydatność w walce, nadzwyczajna awaryjność itp??
Palnąć coś tak ad'acta każdy potrafi, a ty używasz drobnych szczeknięć dla zaistnienia, z których nic nie wynika.
Według twoich kryteriów Swordfish też był najgorszy, tylko jakimś cudem załogi na nim latające dokonały duzo więcej niż na niejednym dużo nowoczesniejszym (i szybszym) sprzęcie. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
|