Forum Encyklopedia broni Strona Główna
nawigacja w portalu: encyklopedia broni - kalendarz historyczny - galeria - portal
Encyklopedia broni
Forum o uzbrojeniu z okresu II wojny światowej (1939-1945).
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Najgorszy samolot 2WŚ XD
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Encyklopedia broni Strona Główna -> samoloty
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gooroo30
sierżant sztabowy
sierżant sztabowy


Dołączył: 31 Lip 2009
Posty: 78
Skąd: Grudziądz

PostWysłany: Pią Wrz 04, 2009 8:43 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ił-2 był źle zaprojektowany . Wszystko co napisał Speedy to prawda .
Protestuję przeciwko jego nominacji w kategorii "najgorszy" , ale ten samolot miał poważne wady .
Największą z nich jest mały udźwig uzbrojenia , przy dość potężnym jednak silniku .
Ił potrafił być skuteczny gdy działał pod osłoną , a jego załogi nie były kompletnymi żółtodziobami . Przy odrobinie wprawy nawet tak prymitywne przyrządy celownicze pozwalały lokować bomby i rakiety tam gdzie miały trafić .
Nieprawdą jest , że Niemcy nazywali go "Czarną Śmiercią" .... nazywali go "Beton Bomber".
Ił był samolotem bardzo wyspecjalizowanym , musiał mieć eskortę , bo bez niej był niczym więcej niż podwyższaniem statystyki zestrzeleń wśród pilotów myśliwskich Luftwaffe ... działając pod eskortą był w stanie zadawać dotkliwe straty Niemcom .
Trudno o jednoznaczną ocenę tego sprzętu . Generalnie kiepska maszyna , która jednak w szczególnych warunkach potrafiła zrobić to czego od niej oczekiwano .
_________________
Wojtek
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Speedy
chorąży
chorąży


Dołączył: 25 Kwi 2009
Posty: 107
Skąd: Wawa

PostWysłany: Pon Wrz 07, 2009 8:46 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Hej
paulsprz napisał:
zresztą pokaż mi samolot bombowy/szturmowy tej wielkości zaprojektowany tak że był odporny na atak myśliwca od tyłu.


Żaden w ogóle samolot nie jest odporny na atak myśliwca. Po to się projektuje myśliwce by niszczyły inne samoloty w powietrzu. Ale nie każdy samolot przełamuje się od ognia karabinowego na który w założeniu miał być w pełni odporny i poświęcono temu ogromny wysiłek przy jego projektowaniu.

paulsprz napisał:

Ad-2 Ten sam problem miał np Hurricane II D i wiele samolotów myśliwsko-bombowych aliantów a jakoś nikt ich nie skreśla.


Bo w ich przypadku to nie był taki problem. Były to samoloty radykalnie szybsze od Ił-2 - myśliwce i przeróbki myśliwców. Utrudniało to trafienie ich w czasie ataku. Zarazem posiadany pułap pozwalał na dolot do celu na wysokości kilku tys.m a więc w ogóle poza zasięgiem ognia małokalibrowej broni plot. Zaś w razie ataku myśliwców wroga mogły po odrzuceniu bomb podjąc z nimi walkę na równych warunkach.

paulsprz napisał:

Ad 3 Jak wspomniałem miał on atakować głownie cele na pierwszej linii a na nie wystarczyły spokojnie bomby małego wagomiaru +ogień działek i km.


Zgadza się - głównie wystarczały, a jak się czasami okazywało że nie wystarczają, to d... blada. Cały początek 1945 upłynął Rosjanom na walkach na wybrzeżu Bałtyku, gdzie niemieckie okręty ostrzeliwały ich non stop w zasadzie bezkarnie. Lotnictwo taktyczne nic im bowiem nie mogło zrobić, właśnie z powodu braku sensownych celowników, dużych bomb i ogólnych umiejętności.

paulsprz napisał:

Ad4 Tylny strzelec w każdym samolocie miał przechlapane.

Zgadza się, jednakże nie w każdym samolocie bojowym był taki "przerób" żeby strzelców ginęło 7x tyle co pilotów.
_________________
Pozdr.
Speedy
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Damazy
pułkownik
pułkownik


Dołączył: 18 Wrz 2009
Posty: 1402
Skąd: York

PostWysłany: Wto Lis 03, 2009 5:44 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Tak sie zastanawiam czym Tomkowi i JoNI'emu zawinily Polikarpowy I-16.

Nie powiem, ze byl piekny i doskonaly ale to troche tak jak ankieta na najlepszy mysliwiec II wojny swiatowej. To, ze chowano recznie podwozie moze w 1939 czy 40 roku juz smieszyc (choc nie wszystkich np pilotow Ki 27 czy A5M albo Fokkera D.XXI) ale tak szczerze ile seryjnych samolotow mysliwskich moglo sie pochwalic czyms podobnym w 1935 czy 1936 roku?

I-16 to samolot pod wieloma wzgledami rewolucyjny ale powinno sie go raczej ogladac na tle wojny domowej w Hiszpanii (szczerze mowiac tak zle tam znow nie wypadal) niz II wojny swiatowej w innym wypadku trzeba by sie bylo takze zaczac pastwic np nad Gladiatorami.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email MSN Messenger
Paythoss
pułkownik
pułkownik


Dołączył: 24 Mar 2007
Posty: 1421
Skąd: Łebskie Wydmy XD

PostWysłany: Wto Lis 03, 2009 8:30 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Widzisz ... Iszaczek mial jedna spora wade - byl niestateczny w locie z racji krotkiego kadluba . Owszem , dzieki temu byl niesamowicie zwrotny ale wymagal wyszkolonego i doswiadczonego pilota .
_________________

Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email MSN Messenger
Damazy
pułkownik
pułkownik


Dołączył: 18 Wrz 2009
Posty: 1402
Skąd: York

PostWysłany: Wto Lis 03, 2009 11:42 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Tych wad mial zdecydowanie wiecej dalej jednak wydaje mi sie, ze ciezko mowic o najgorszym samolocie.

Mial tez w latach swojej swietnosci mocny argument w postaci raczej wysokiej w stosunku do innych samolotow mysliwskich predkosci.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email MSN Messenger
Shadow
podporucznik
podporucznik


Dołączył: 14 Mar 2008
Posty: 181

PostWysłany: Wto Lis 03, 2009 9:11 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Witam

Paythoss napisał:
Widzisz ... Iszaczek mial jedna spora wade - byl niestateczny w locie z racji krotkiego kadluba


Jeżeli rzeczywiście był niestateczny (ja nie wiem) podłużnie, to długość kadłuba ma z tym raczej związek niewielki.

Pozdrawiam
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Damazy
pułkownik
pułkownik


Dołączył: 18 Wrz 2009
Posty: 1402
Skąd: York

PostWysłany: Sro Lis 04, 2009 4:06 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

I-16 napewno stwarzal klopoty w pilotazu przy niskich predkosciach z racji stosunkowo niewielkiej powierzchni nosnej zakladam przy tym, ze sam lot slizgowy np w wypadku awarii silnika mogl byc dla pilota nielada wyzwaniem.

Z u podstaw kontrukcyjnych moim zdaniem potencjalnie najlepszego radzieckiego mysliwca tlokowego Polikarpowa I-185 lezal wlasnie I-16 a dokladnie stworzona w oparciu o jego konstrukcje maszyna I-180. Gdyby byl naprawde 'najgorszy' nie byloby nawet sensu myslec o ewolucji...
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email MSN Messenger
Shadow
podporucznik
podporucznik


Dołączył: 14 Mar 2008
Posty: 181

PostWysłany: Sro Lis 04, 2009 10:56 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Hej

Na początek: po nocnych rozważaniach na temat stateczności podłużnej dochodzę do wniosku, że (zgodnie z tym co pisał Paythoss) długość kadłuba ma jednak wpływ na stateczność, ale w kontekście oddalenia steru wysokości.

Damazy napisał:
I-16 napewno stwarzal klopoty w pilotazu przy niskich predkosciach z racji stosunkowo niewielkiej powierzchni nosnej zakladam przy tym, ze sam lot slizgowy np w wypadku awarii silnika mogl byc dla pilota nielada wyzwaniem.


Tylko, że lot ślizgowy w dużej mierze zależy od doskonałości aerodynamicznej danej konstrukcji, chociaż wątpię aby w tym przypadku była ona duża. Dodatkowo obciążenie powierzchni nośnej I-16 jakoś tragicznie duże nie było.

Pozdrawiam
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Kapselleek
major
major


Dołączył: 28 Cze 2007
Posty: 648
Skąd: Skierniewice

PostWysłany: Sro Lis 04, 2009 5:23 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Lata świetności I-16 w 1941 roku miał już dość dawno za sobą i "czepianie się" go w odniesieniu do IIwś uważam za nieporozumienie. Tak samo można o P11c powiedzieć że należy do najgorszych myśliwców tego okresu, choć w latach kiedy powstał był że hoho. Jego użycie w 1939 roku było tylko efektem ludzkich zaniedbań, podobnie jak I-16, choć ten w 1939 tragiczny jeszcze nie był. Ale do 1941 minęło tyle czasu, że technicznie się zestarzał w sposób bardzo gwałtowny.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
subiektywny
starszy szeregowy
starszy szeregowy


Dołączył: 22 Paź 2009
Posty: 9
Skąd: wrocek

PostWysłany: Pon Lis 16, 2009 8:55 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

czolem panowie dyskutanty Very Happy
ze skrajnosci w skrajnosc trafilem za wami od najlepszego do najgorszego samolotu 2ww
troche z przekory a troche na zasadzie adwokata diabla pobronie ciut tych najgorszych
caudron - nie wypominalbym mu az tak bardzo wywodzenia sie z samolotu sportowego w koncu bf109 to tworcze rozwiniecie tajfuna a i wyduszenie bez mala pieciuset km/h z 450 KM to nie tak tragicznie - owczesna konkurencja potrzebowala jednak ciut wiecej do krecenia smigielkiem zeby osiagnac podobna predkosc Smile
iszaka uznalbym za pierwowzor konstrukcji z zalozenia niestabilnych tyle ze "latania po kabelku" jeszcze wowczas nie bylo to i pilot pierwszy lepszy byc nie mogl Very Happy
czepianie sie dwuplatow czy zastrzalowych gornoplatow za to ze sa takie jakie sa to wlasnie kopanie lezacego za to ze lezy
rozprawianie sie ze szturmownikiem tez jest ciut niekonsekwentne skoro to on rozprawial sie dosc skutecznie z silami naziemnymi przeciwnika
ciut go jeszcze pobronie - gwiazdowego silnika o porownywalnej mocy rosjanie wowczas nie mieli, tylko mikulin byl w stanie uciagnac te pancerna puszke ze skrzydlami
tylny strzelec byl w zastepstwie nieistniejacej oslony mysliwskiej, pierwsze ily nie mialy strzelca
dokopie za to niepatyiotycznie jastrzebiowi - skoro prototyp p24h (f-ka z silnikiem 1050 KM ) osiagal te same 450km/h co jastrzab z tym samym silnikiem - musiala byc to wyjatkowo nieudana konstrukcja
zamieszalem Very Happy i teraz spadna na mnie glosy oburzenia ale czy nie o to chodzi na takich forach?
pozdr... Smile
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
flugzeug30
kapitan
kapitan


Dołączył: 06 Sty 2008
Posty: 405
Skąd: Lodz/Warszawa

PostWysłany: Sob Gru 19, 2009 4:57 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Moim zdaniem najgorszy był ŁaGG-3 o słabych osiągach na dużych wysokościach. " Lakierowana gwarantowana trumna ". Twisted Evil Evil or Very Mad
_________________
http://www.combinedfleet.com
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Beckett
pułkownik
pułkownik


Dołączył: 20 Cze 2009
Posty: 1088
Skąd: Sulechów

PostWysłany: Sob Gru 19, 2009 7:12 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

No cóż-wytwarzały go w końcu...zakłady meblarskie Smile
Sam impregnat czy też lakier okazał się mało skuteczny...
Po porannej rosie rozkleił się nam pułk myśliwców towarzyszu Laughing
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Speedy
chorąży
chorąży


Dołączył: 25 Kwi 2009
Posty: 107
Skąd: Wawa

PostWysłany: Pon Gru 21, 2009 1:01 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Hej
No niestety, jak to u nich... chcieliśmy dobrze towarzysze a wyszło jak zwykle...

Zastanawiałem się kiedyś po co ŁaGGa w ogóle robili - odpowiedzią jest przede wszystkim zasięg, max. 1100 km (Jak-i miały z 600-700, MiG tak z 800) oraz silne uzbrojenie: w osi śmigła duży kaem (UB) lub działko 20 mm lub 23 mm i do tego zsynchronizowane 2 duże i 2 małe karabiny (lub 3 duże i 1 mały). Dla porównania Jak-i miały 1 działko 20 mm i 1 duży kaem (lub 2 małe) a MiGi 1 duży i 2 małe kaemy (albo i 3 małe jak BS-ów nie było). Co prawda w późniejszych seriach ŁaGG-i robiono już ze słabszym uzbrojeniem, bo za ciężkie były, no ale zasięg im został.
_________________
Pozdr.
Speedy
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Beckett
pułkownik
pułkownik


Dołączył: 20 Cze 2009
Posty: 1088
Skąd: Sulechów

PostWysłany: Pon Gru 21, 2009 4:51 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

ŁaGG 3 uzbrojony był - 1działko lotnicze SzWAK kal. 20 mm i 2 karabiny maszynowe SzKAS kal. 7,62 mm.Mógł też ponadto przenosić do 200 kg. bomb...
Ps.Wiele fachowych źródeł twierdzi że to Gurewicz a nie Gudkow współkonstruował ŁaGGa...
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Speedy
chorąży
chorąży


Dołączył: 25 Kwi 2009
Posty: 107
Skąd: Wawa

PostWysłany: Pon Gru 21, 2009 6:24 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Hej
Beckett napisał:
ŁaGG 3 uzbrojony był - 1działko lotnicze SzWAK kal. 20 mm i 2 karabiny maszynowe SzKAS kal. 7,62 mm.


To zależy jaki http://www.airpages.ru/ru/la3.shtml tu piszą że prototyp (I-301) miał 1 działko 23 mm, 2 km BS i opcjonalnie jeszcze 2 SzKAS. Typowy model seryjny z 1941 miał 1 działko 20 mm SzWAK, 1 km BS i 2 km SzKAS. Niekiedy zamiast SzWAKa montowano działko WJa 23 mm. Ale potem faktycznie w kolejnych seriach to uzbrojenie redukowano.
_________________
Pozdr.
Speedy
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Encyklopedia broni Strona Główna -> samoloty Wszystkie czasy w strefie GMT
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
Strona 5 z 6

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group