| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Paythoss pułkownik


Dołączył: 24 Mar 2007 Posty: 1421 Skąd: Łebskie Wydmy XD
|
Wysłany: Sob Cze 14, 2008 8:32 am Temat postu: Najgorszy samolot 2WŚ XD |
|
|
A moze poznecamy sie nad niektorymi maszynami ? Jaki wg was byl najgorszy mysliwec , bombowiec , szturmowiec itd ?
Ja na poczatek dam mojego typa , o szumnej nazwie , Caudron-Renault C.714 "Cyclone" . Tak sie konczy uzbrajanie awionetki . _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
shrek63 pułkownik


Dołączył: 10 Lis 2007 Posty: 1695 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Sob Cze 14, 2008 12:34 pm Temat postu: |
|
|
A ja "wrzucę" fińską super-produkcję czyli...Valmet VL Myrsky.
 _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Paythoss pułkownik


Dołączył: 24 Mar 2007 Posty: 1421 Skąd: Łebskie Wydmy XD
|
Wysłany: Sob Cze 14, 2008 12:36 pm Temat postu: |
|
|
Acha ... zeby nie bylo , ze kopiemy lezacego , to koncentrujemy sie na wersjach seryjnych , ktorych eksploatacja udowodnila , ze to byly "pomylki ewolucji"  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
shrek63 pułkownik


Dołączył: 10 Lis 2007 Posty: 1695 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Sob Cze 14, 2008 12:45 pm Temat postu: |
|
|
spokojnie można do tego tematu wpisać połowę konstrukcji sowieckich, także seryjnie produkowanych. Np. ŁaGG-3 rodem z fabryki mebli _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
RyldArgith major

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 614 Skąd: Zależy
|
Wysłany: Sob Cze 14, 2008 4:17 pm Temat postu: |
|
|
| Paythoss napisał: | Acha ... zeby nie bylo , ze kopiemy lezacego , to koncentrujemy sie na wersjach seryjnych , ktorych eksploatacja udowodnila , ze to byly "pomylki ewolucji"  |
Aha.,. To trochę szkoda, bo Caudron C.714 by się nadawał, ale tylko koło setki ich było
I jeszcze B-25 Roc, pomysł mistyczny wręcz. W ogóle myśliwce, w których pilot był pilotem tylko, a całe uzbrojenie obsługiwał strzelec, moim zdaniem w większości się nie sprawdzały. _________________ I trzymajcie się z dala od oficerów, bo są niezdrowi. Przeciwnik niespecjalnie chce z wami walczyć, bo przeciwnik to chłopaki jak wy, które chcą tylko wrócić do domu w całości. Ale przez oficerów można zginąć. - T. Pratchett
Ostatnio zmieniony przez RyldArgith dnia Sro Lip 23, 2008 5:53 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
darek podpułkownik


Dołączył: 02 Gru 2007 Posty: 946 Skąd: Dęblin
|
Wysłany: Nie Cze 15, 2008 5:53 pm Temat postu: |
|
|
No cóż. Samolot pełen kontrowersji. Jedni chwalą inni nazywają latającą trumną. Podobno zwrotny jak cholera, jak na tamte czasy dość dobrze uzbrojony, hydraulika i elektryka na poziomie dużym jak na tamte czasy, tylko coś nie wszyscy go lubili. Finowie jednak byli wniebowzięci jak go używali.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Brewster_Buffalo |
|
| Powrót do góry |
|
 |
RyldArgith major

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 614 Skąd: Zależy
|
Wysłany: Pon Cze 16, 2008 12:31 pm Temat postu: |
|
|
A Australijczycy, którzy latali nim np. nad Singapurem czy Perth, ponoć go nienawidzili. Wygląda może nieszczególnie, ale mnie osobiście kojarzy się z Thunderboltem, więc wcale nie tak źle Prędkości za dużej to on nie miał i tę wadę najczęściej słyszałem w odniesieniu do Buffalo. _________________ I trzymajcie się z dala od oficerów, bo są niezdrowi. Przeciwnik niespecjalnie chce z wami walczyć, bo przeciwnik to chłopaki jak wy, które chcą tylko wrócić do domu w całości. Ale przez oficerów można zginąć. - T. Pratchett |
|
| Powrót do góry |
|
 |
shrek63 pułkownik


Dołączył: 10 Lis 2007 Posty: 1695 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Pon Cze 16, 2008 1:35 pm Temat postu: |
|
|
No to może ja... jeszcze bardziej kontrowersyjnie. Niestety, maszyna nigdy nie polatała, nawet próbnie, a właściwie jest to jej wizja artystyczna
 _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
darek podpułkownik


Dołączył: 02 Gru 2007 Posty: 946 Skąd: Dęblin
|
Wysłany: Pon Cze 16, 2008 5:48 pm Temat postu: |
|
|
Czepiasz się Shrek naszej maszyny. Byłoby dobre- bo polskie, he,he.
Ale:
| Paythoss napisał: | Acha ... zeby nie bylo , ze kopiemy lezacego , to koncentrujemy sie na wersjach seryjnych , ktorych eksploatacja udowodnila , ze to byly "pomylki ewolucji"  | :
Ja tak sobie z grubej rury. Kompletna porażka konstruować taki samolot w pod koniec lat trzydziestych. Ale Rosjanie nie takie rzeczy potrafili.
I żeby nie było, że się czepiam, to wychowałem się na "Tygryskach" bardzo popularnych w latach osiemdziesiątych a w nich było opisane jak to takie maszyny do spółki z "Iszakami" siały zniszczenie w germańskich szykach bojowych skierowanych nad miłujący pokój Kraj Rad.
http://pl.wikipedia.org/wiki/I-153
Choć Włosi też produkowali swego "Falco". Ale oni też nie mieli zbyt równo pod sufitem |
|
| Powrót do góry |
|
 |
shrek63 pułkownik


Dołączył: 10 Lis 2007 Posty: 1695 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Pon Cze 16, 2008 6:48 pm Temat postu: |
|
|
| Cytat: | | Czepiasz się Shrek naszej maszyny. Byłoby dobre- bo polskie, he,he. |
...wiedziałem wiedziałem że zaraz odezwie się patriotyzm, bo to "nasze"... ale że brzydkie to juz nie łaska przyznać? a jak patrze na naszego "Jastrzębia" to juz wogóle... z tym garbem wyglada jak kaleki włoski Fiacik! _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
RyldArgith major

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 614 Skąd: Zależy
|
Wysłany: Wto Cze 17, 2008 7:16 am Temat postu: |
|
|
No dobrze, ale polskie lotnictwo w ogóle podpada pod "kopanie leżącego", bo wiele tego nie było, więc nasze latawce zostawmy w spokoju
Ze słabszych samolotów mogę wymienić P-40, wolny, mało zwrotny, zupełnie nieopancerzony. _________________ I trzymajcie się z dala od oficerów, bo są niezdrowi. Przeciwnik niespecjalnie chce z wami walczyć, bo przeciwnik to chłopaki jak wy, które chcą tylko wrócić do domu w całości. Ale przez oficerów można zginąć. - T. Pratchett |
|
| Powrót do góry |
|
 |
shrek63 pułkownik


Dołączył: 10 Lis 2007 Posty: 1695 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Wto Cze 17, 2008 7:33 am Temat postu: |
|
|
ja nie mówie, że całośc Polskiego Latactwa była zła, beeee, i wogóle, bo posiadaliśmy piekne samoloty, choćby "puławszczaki", które, choc przestarzałe już w 1939 roku, to miały mnostwo gracji, a i niektóre parametry stawiały je na bardzo wysokim pułapie. Także "Łoś", choć niedokońca udany, to miał ładna linię, IMO najładniejszy średni bomb owych czasów, i jeden z najlepszych, ale niektóre samoloty to istne potworki. Kto wpada na pomysł w 1938-39 roku, aby dla nowoczesnego mysliwca, tzw przyszłosciowego, robić układ stałopodwoziowy?
Ponadto, w tym temacie, nie oceniamy ani lotnictwa jakiegoś kraju, jako całosci.
Inna para kaloszy to ta, że nawet gdyby wojna nie wybuchła w 1939 roku, tylko np. 1941, to my latalibysmy na np. "Jastrzębiach", rozwijających jakieś 450-500 km/h, a Niemcy na "Friedrichach" z prędkością ok 600 km/h, a Ruskie na Jakach i Ła... PLW było zapóźnione koncepcyjnie, nawet konstrukcje tzw przyszłościowe, mające zacząć latać w 1940 roku, odstawałyby od średniej światowej  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
RyldArgith major

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 614 Skąd: Zależy
|
Wysłany: Wto Cze 17, 2008 10:46 am Temat postu: |
|
|
Toteż o tym właśnie mówię Polskie lotnictwo było przestarzałe, niestety. Piszesz, że nie całość była zła. Bo nie była, tak do 1940 właśnie Karasie czy Łosie może dawałyby radę.
Moim zdaniem kolejnym niezbyt udanym, choć może nie najgorszym, myśliwcem był Hayabusa. Żadna wersja chyba nie osiągała 600 km/h, był dość słabo uzbrojony (nawet 12,7 mm w późniejszym modelach to niewiele, jak masz tylko 2 takie km-y nic poza tym), japońscy piloci podobno również narzekali na zwrotność, tak jak w wypadku P-40. _________________ I trzymajcie się z dala od oficerów, bo są niezdrowi. Przeciwnik niespecjalnie chce z wami walczyć, bo przeciwnik to chłopaki jak wy, które chcą tylko wrócić do domu w całości. Ale przez oficerów można zginąć. - T. Pratchett |
|
| Powrót do góry |
|
 |
shrek63 pułkownik


Dołączył: 10 Lis 2007 Posty: 1695 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Wto Cze 17, 2008 12:44 pm Temat postu: |
|
|
| Cytat: | | tak do 1940 właśnie Karasie... |
no powiedzmy sobie szczerze, że akurat "Karaś" to samolot wsparcia, przy tym solidnie skonstruowany, ale jego szczyt mozliwości to połowa lat 30-tych... w 1940 r. raczej już odstawałby od przeciętnego samolotu tego przeznaczenia. Natomiast planowani nastepcy, choćby w postaci "Suma" czy "Łosoś", to naprawdę samoloty, które, na początku lat 40-tych mogłyby namieszać.
Ogólnie, plany rozwoju PLW były dośc mądre, nawet teraz, z perspektywy czasu, mozna uznac, że, choc coniektórzy dowódcy PLW strzelali babol za babolem, to rozwijało sie ono w dobrym kierunku, wcale nie gorszym niz inne ówczesne LW. Dopiero wojna zweryfikowała niektóre tendencje...
IMO że nawet, gdyby te wszystkie swietne, i nieświetne, samoloty, weszły do produkcji, to w konflikcie z Niemcami nie mieliśmy wiekszych szans. Poprostu nasze LW rozwijało sie zbyt wolno, zbyt wiele dyskusji, przestarzałe metody produkcyjne, brak własnych rozwiązań w dziedzinie silnikow lotniczych (i konieczność polegania na licencjach)... wiele zarzutów pod adresem D-twa PLW by sie znalazło. Konstrukcja płatwoca, choćby nie wiem jak doskonałego, to jeszcze nie wszystko.
No ale to już niebardzo w temacie...
a'propos P-40, to, choć był to samolot średnio-udany, ja, osobiście, nie zaliczyłbym go do grona najgorszych. swietnie spisywał się na niskich pułapach, gdzie jego dośc solidna konstrukcja pozwalała mu spełniac rolę niezłego myśliwca bombardującego. Sowieccy piloci lubili go, własnie za solidną konstrukcję, przy tym był dośc zwrotny i dobrze uzbrojony. Napewno, pod względem solidności konstrukcji i siły uzbrojenia, pzrewyższał wszystkie Jaczki i wczesne Ła.
Hayabusa... samolot, który miał jako zaletę swietna zwrotność. Zresztą był to priorytet w Lotnictwie Armii Cesarstwa Japonii, przy tym niezły pułap lotu (ponad 11 tys metrów) i zasięg ponad 2000 km (bez dod. zbirników), natomiast masz absolutnie rację, że jego nawet 2 wkm 12.7 to zbyt mało. Ponadto posiadał te wadę, jaka posiadało wiekszość japonskich konstrukcji, a mianowicie bardzo lekkie konstrukcje, co skutkowało wyjątkową nieodpornością na ostrzał... nawet kilka pocisków kal. półcalowych robiło z "Zeke" czy "Hayabusy", latającą pochodnię.
ja bym jeszcze, do grona kiepskich samolotów, wrzucil nastepnego "francuza"... mianowicie MS-406. Nie licząc D.520, wszystkie francuskie, produkowane seryjnie mysliwce, były bardziej lub mniej, kiepskie. Nawet MB.152, choc obiecujący, to nie wyszedł z petli słabego samolotu. Tak więc zaliczam go do przeciętniaków. Dobry D.520 i prototypowe Arsenale... reszta śmieć _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Paythoss pułkownik


Dołączył: 24 Mar 2007 Posty: 1421 Skąd: Łebskie Wydmy XD
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
|