| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
flugzeug30 kapitan

Dołączył: 06 Sty 2008 Posty: 405 Skąd: Lodz/Warszawa
|
Wysłany: Wto Sty 29, 2008 8:21 pm Temat postu: Najlepszy lekki dwusilnikowy bombowiec II wś. |
|
|
Moje typy-
Potez 633
Bristol Blenheim Mk. IV
Lockheed Hudson Mk. III/V
Kawasaki Ki-48-II _________________ http://www.combinedfleet.com |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kapselleek major

Dołączył: 28 Cze 2007 Posty: 648 Skąd: Skierniewice
|
Wysłany: Wto Sty 29, 2008 9:04 pm Temat postu: |
|
|
| Ja stawiam zdecydowanie na Mosquito w wersjach bombowych, ale łapie sie w tym poście Arado Ar234Blitz. Dwa silniki miał, lekki był i pod koniec wojny nie miał konkurencji. A o Bostonie tez nie należy zapominać. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
flugzeug30 kapitan

Dołączył: 06 Sty 2008 Posty: 405 Skąd: Lodz/Warszawa
|
Wysłany: Wto Sty 29, 2008 9:07 pm Temat postu: |
|
|
Z Bostonów to moim zdaniem najlepsze były wersje przeciwżeglugowe, z wkm. 12, 7 mm. [działka 20 mm. wycofano, bo były zbyt mało szybkostrzelne ] w zabudowanym nosie kadłuba i możliwością przenoszenia torpedy. _________________ http://www.combinedfleet.com |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kapselleek major

Dołączył: 28 Cze 2007 Posty: 648 Skąd: Skierniewice
|
Wysłany: Wto Sty 29, 2008 9:36 pm Temat postu: |
|
|
| Bardzo niestety przyzwoicie spisywał się w tej roli Me410 Hornise, używany w 1944r do ponownego atakowania Wysp Brytyjskich, a także do precyzyjnych ataków na pozycje frontowe. Zresztą od pewnego momentu lekki bombowiec jako taki zniknął z nieba ustępując samolotowi wielozadaniowemu. Z jednej strony ciężkim jednosilnikowym myśliwcom typu np P-47 a zdrugiej uniwersalnym maszynom typu Mosquito czy też właśnie Hornise. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
paulsprz porucznik

Dołączył: 26 Cze 2007 Posty: 214
|
Wysłany: Sro Sty 30, 2008 5:14 pm Temat postu: |
|
|
| A gdzie A-26 Invader? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kapselleek major

Dołączył: 28 Cze 2007 Posty: 648 Skąd: Skierniewice
|
Wysłany: Sro Sty 30, 2008 6:19 pm Temat postu: |
|
|
| A-26 z racji cech kwalifikujących go jako bombowiec średni, zanalazł już swoje miejsce w temacie takich właśnie bombowców. Maksymalna masa startowa identyczna jak w B-25, a własna blisko 1,5T wyższa. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
paulsprz porucznik

Dołączył: 26 Cze 2007 Posty: 214
|
Wysłany: Sro Sty 30, 2008 6:36 pm Temat postu: |
|
|
| Lecz przez amerykanów nie był on klasyfikowany nawet jako bombowiec A-Attaker czyli szturmowiec, a w ten sam sposób klasyfikowano A-20 Havoc, który był raczej lekkim bombowcem. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
shrek63 pułkownik


Dołączył: 10 Lis 2007 Posty: 1695 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Sro Sty 30, 2008 11:11 pm Temat postu: |
|
|
myslę, że jako kryterium to należy brać zakres działań, jakie samolot miał wykonywać!
Jeśli było to bombardowanie z dużych i średnich pułapów, to bombowiec, a jak atak z nurkowania to... mozna pokombinowac  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
flugzeug30 kapitan

Dołączył: 06 Sty 2008 Posty: 405 Skąd: Lodz/Warszawa
|
Wysłany: Czw Sty 31, 2008 5:26 pm Temat postu: |
|
|
Coś w guście japońskiej Yokosuka P1Y Ginga, z wersją podstawową P1Y1/2 użytą jako bombowiec nurkujący [coś ala Petlakow Pe- 2 i pierwotnie Dornier Do-217 ]: potem też użyto ten typ jako samolot bombowo- torpedowy i na koniec jako nocny myśliwiec- P1Y1-S Byakko i P1Y2-S Kyokko - ???
P1Y miała udźwig bomb do 1000 kg. [bądź jednej torpedy ]. _________________ http://www.combinedfleet.com |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Wojtek1986 kapral

Dołączył: 02 Gru 2008 Posty: 16 Skąd: Giżycko
|
Wysłany: Sro Gru 03, 2008 7:14 pm Temat postu: |
|
|
| B-25 Mitchell |
|
| Powrót do góry |
|
 |
flugzeug30 kapitan

Dołączył: 06 Sty 2008 Posty: 405 Skąd: Lodz/Warszawa
|
Wysłany: Sro Gru 03, 2008 9:11 pm Temat postu: |
|
|
Jawna herezja ! . B- 25 nigdy nie był lekkim bombowcem , tylko średnim .
Do lekkich bombowców dwusilnikowych można też zaliczyć francuskie Potezy 630 , 63.11 i 633 . _________________ http://www.combinedfleet.com |
|
| Powrót do góry |
|
 |
RyldArgith major

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 614 Skąd: Zależy
|
Wysłany: Czw Gru 04, 2008 1:15 pm Temat postu: |
|
|
Hm... Myślisz, że któryś z tych Potezów rzeczywiście mógłby być najlepszym bombowcem lekkim? _________________ I trzymajcie się z dala od oficerów, bo są niezdrowi. Przeciwnik niespecjalnie chce z wami walczyć, bo przeciwnik to chłopaki jak wy, które chcą tylko wrócić do domu w całości. Ale przez oficerów można zginąć. - T. Pratchett |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Paythoss pułkownik


Dołączył: 24 Mar 2007 Posty: 1421 Skąd: Łebskie Wydmy XD
|
Wysłany: Czw Gru 04, 2008 2:22 pm Temat postu: |
|
|
No wlasnie ... a gdzie tu miejsce dla P.37 "Łosia" ? Rozmiarami i masa nie przewyzszal DB-7\A-20 ... _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
corrosive pułkownik


Dołączył: 17 Lis 2008 Posty: 1079 Skąd: Skarżysko
|
Wysłany: Czw Gru 04, 2008 2:51 pm Temat postu: |
|
|
Cały problem w tym, że w czasie wojny lekkie bombowce praktycznie wyginęły. Nie potrzebny był taki samolot. Szczególnie, że zastępowany był przez maszyny myśliwsko-bombowe (zazwyczaj myśliwce jednosilnikowe przystosowane do przenoszenia bomb itp.) a przy atakach horyzontalnych z większej nieco wysokości przez średnie bombowce mogące zabrać więcej ładunku z nie mniejszą prędkością, a lepiej zabezpieczone.
Można ewentualnie pokusić sie o stwierdzenie, że lekkie bombowce ewoluowały w kierunku samolotów szturmowych.
IMHO źle sformułowany jest temat tej dyskusji i klasyfikacja też o kant ... potłuc.
Jeżeli mamy rozprawiać zgodnie z tematem to trzeba by ustalić jak kwalifikować samolot do tej grupy lekkich, albo wyciąć lekkie.
Pozdrawiam |
|
| Powrót do góry |
|
 |
flugzeug30 kapitan

Dołączył: 06 Sty 2008 Posty: 405 Skąd: Lodz/Warszawa
|
Wysłany: Sob Gru 20, 2008 1:00 am Temat postu: |
|
|
Do lekkich ja bym zakwalifikował głównie konstrukcje dwusilnikowe o niewielkim udźwigu bomb . Coś , jak rodzina Potezów , Blenheimy , Beauforty ... _________________ http://www.combinedfleet.com |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|