Forum Encyklopedia broni Strona Główna
nawigacja w portalu: encyklopedia broni - kalendarz historyczny - galeria - portal
Encyklopedia broni
Forum o uzbrojeniu z okresu II wojny światowej (1939-1945).
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Najlepszy samolot myśliwski z napędem tłokowym.
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 15, 16, 17, 18  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Encyklopedia broni Strona Główna -> samoloty
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Najlepszy samolot myśliwski z napędem tłokowym.
Dewoitine D-520 (Francja)
0%
 0%  [ 0 ]
Mitsubishi A6M Reisen (Zeke, Zero) (Japonia)
3%
 3%  [ 2 ]
Nakajima Ki-84 Hayate (Frank) (Japonia)
1%
 1%  [ 1 ]
Focke-Wulf Fw 190 (Niemcy)
13%
 13%  [ 8 ]
Messerschmitt Bf 109 G, K (Niemcy)
13%
 13%  [ 8 ]
North American P-51 Mustang (USA)
36%
 36%  [ 22 ]
Republic P-47 Thunderbolt (USA)
5%
 5%  [ 3 ]
Supermarine Spitfire (Wielka Brytania)
16%
 16%  [ 10 ]
Jakowlew Jak-9 (ZSRR)
3%
 3%  [ 2 ]
Ławoczkin Ła-7 (ZSRR)
6%
 6%  [ 4 ]
Wszystkich Głosów : 60

Autor Wiadomość
corrosive
pułkownik
pułkownik


Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 1079
Skąd: Skarżysko

PostWysłany: Pią Paź 09, 2009 11:31 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Kamil napisał:

Bardzo dobre myśliwce przechwytujące. Natomiast do eskortowania bombowców się nie nadawały.


Zdecydowanie błędny tok rozumowania. Jak najbardziej się nadawały do eskortowania bombowców i niejednokrotnie to robiły.

Spitfire po Bitwie o Anglię wręcz jako jedyne. Oczywiście eskortowały nie te wyprawy, które leciały nad Rzeszę, z przyczyn oczywistych (które miałeś na myśli) - zasięg. Natomiast swoją drogą, Spit również wykonywał z powodzeniem loty na wymiatanie, czy atakowanie celów naziemnych.

Messer z oczywistych względów służył praktycznie tylko jako myśliwiec "przechwytujący", ze względu na swoje walory wznoszenia, parametry prędkości na dużych wysokościach.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Kapselleek
major
major


Dołączył: 28 Cze 2007
Posty: 645
Skąd: Skierniewice

PostWysłany: Pią Paź 09, 2009 2:21 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Czyli reasumując, Bf109 przechwytywał Spitfire'y i Hurricane'y w czasie eskortowania wypraw bombowych nad Anglę w 1940r. Very Happy
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
darek
podpułkownik
podpułkownik


Dołączył: 02 Gru 2007
Posty: 947
Skąd: Dęblin

PostWysłany: Pią Paź 09, 2009 6:17 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Kapselleek napisał:
Czyli reasumując, Bf109 przechwytywał Spitfire'y i Hurricane'y w czasie eskortowania wypraw bombowych nad Anglę w 1940r. Very Happy


Nooooo. I odwrotnie. Spity przechwytywały Mietki przechwytujące Spitfiry i Hurricany, które przechwytywały wyprawy bombowe w Adler Tag, he,he Rolling Eyes . Niezły kołowrót.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
gooroo30
sierżant sztabowy
sierżant sztabowy


Dołączył: 31 Lip 2009
Posty: 78
Skąd: Grudziądz

PostWysłany: Pią Paź 09, 2009 8:34 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

darek napisał:
Experten mimo, że mieli Mietka na własność używali metody hit & run. To była ulubiona metoda Hartmanna. Wynik pokazuje,że słuszna. Angole Nawet na Spitach musieli ją stosować z głupiego powodu. Nikt nie chciał z nimi kręcić się w kółko, więc musieli się dostosować do przeciwnika.


Ależ ja nie twierdzę , że metoda hit&run była zła czy jakoś wypaczała sens walki powietrznej .
Dobra jak każda inna , która się sprawdza .
Pisząc "rasowe myśliwce" nie miałem na myśli jakiś szczególnych właściwości tych samolotów tylko ich szeroko rozumianą filozofię . Zostały zaprojektowane tylko i wyłącznie do jednej roli , czyli do walki powietrznej . To , że Spity potrafiły być też świetnymi samolotami rozpoznawczymi , czy wykonywać misje "pseudoszturmowe" wynikało z przypadkowych zalet konstrukcji , ewentualnie braku maszyn , które mogłyby je w tych zadaniach wyręczyć .
Ich fenomen polega na tym , że w swojej podstawowej roli sprawdzały się tak długo i tak doskonale . Oba samoloty do końca wojny były grożnym przeciwnikiem , nawet dla o wiele młodszych konstrukcji .
II wś to jeszcze nie epoka pocisków rakietowych , tak więc właściwości manewrowe nie były do końca bez znaczenia . Hit&run nie zawsze się udawał . Nowsze myśliwce z ciężkimi silnikami zawsze ryzykowały gwałtowną utratą prędkości na wznoszeniu (za wyjątkiem Mustanga z Merlinem oczywiście) . Walka kołowa była oczywiście anachronizmem , ale manewr nie ogranicza się do kręcenia kółek . Nasze "rasowce" potrafiły bez litości wykorzystywać nawet minimalne błędy przeciwnika , a o błędy w ferworze walki jest o wiele łatwiej niż się wszystkim teoretykom walki powietrznej śniło .
_________________
Wojtek
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Kapselleek
major
major


Dołączył: 28 Cze 2007
Posty: 645
Skąd: Skierniewice

PostWysłany: Pią Paź 09, 2009 9:16 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mad Żesz k...a wyj...a mać!! Pótorej godziny pisałem elaborat o hit&run, a także o niedocenionym w tym rankingu p.38 i ............... se k...a nogą niechcąco zresetowałem kompa i wszystko poszło się je...ać.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Kamil
pułkownik
pułkownik


Dołączył: 24 Kwi 2009
Posty: 1519
Skąd: Zgierz

PostWysłany: Sob Paź 10, 2009 11:10 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Kapselleek widzę żeś się wkurzył..
A co do P-38..dwusilnikowe myśliwce sprawdzają się w atakach z przewagą prędkości ale do walki kołowej się nie nadają.
A ja m.in. dlatego piszę krótkie posty żeby mi ich nie wrąbało Wink
_________________
Celem wojny nie jest śmierć za ojczyznę, ale sprawienie, aby tamci sk.. umierali za swoją.
-Generał George Patton
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Paythoss
pułkownik
pułkownik


Dołączył: 24 Mar 2007
Posty: 1421
Skąd: Łebskie Wydmy XD

PostWysłany: Sob Paź 10, 2009 11:49 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jesli chodzi o dwusilnikowce ... Westland "Whirlwind" jest chyba tym wyjatkiem potwierdzajacym regule ?
_________________

Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email MSN Messenger
Kapselleek
major
major


Dołączył: 28 Cze 2007
Posty: 645
Skąd: Skierniewice

PostWysłany: Sob Paź 10, 2009 12:04 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Akurat P.38 miał szczególną cechę (nie słyszałem o innym samolocie który tak miał w tamtym czasie), to jest symetryczny ciąg, uzyskany przez przeciwny kierunek obrotu smigieł. Żadnych reakcji powodujących że samolot zaczyna lecieć bokiem. A w wersjach J i L doszła możliwość błyskawicznego uzyskania niesymetrii ciągu, co powodowało że samolot skręcał ostrzej niż jakikolwiek inny mysliwiec. Piloci P.38 celowo wchodzili w walke kołową, żeby w trakcie "siedzenia na ogonie" przeciwnika, w odpowiednim momencie mocno zacieśnić skręt, a wtedy wroga maszyna była jak na widelcu, do tego wystawiona bokiem pod lufy, co ułatwiłao trafienie. W ten sposób duża ilość Zero powędrowała ku ziemi. Natomiast duża prędkość i dobre przyspieszenie, pozwalało zwiać gdy robiło sie nieciekawie.
Co prawda była to zabawa dla doświadczonych pilotów, bo nieopierzeni łatwo wpadali w tarapaty, ale to na każdym typie samolotu. Znany jest przypadek zestrzelenia dwóch P.38 przez samotną Hayabusę, gdzie Japończyk okazał się mistrzem taktyki.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Speedy
chorąży
chorąży


Dołączył: 25 Kwi 2009
Posty: 107
Skąd: Wawa

PostWysłany: Sob Paź 10, 2009 7:48 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Hej
Kapselleek napisał:
Znany jest przypadek zestrzelenia dwóch P.38 przez samotną Hayabusę, gdzie Japończyk okazał się mistrzem taktyki.


To ja znam jeszcze bardziej drastyczny przykład: 10.VI.1944 około 100 P-38 z 15.Armii Powietrznej (mniej więcej połowa z bombami + eskorta) wyruszyło z Włoch celem zaatakowania rafinerii Romana-Americana w Ploesti. W rejonie Bukaresztu część formacji odłączyła się, by zaatakować bazę lotniczą Popesti-Leordeni. Gdy Lightningi zeszły na małą wysokość (30-90 m) i zajęły się ostrzałem celów na lotnisku, znienacka znurkowała na nie grupa 23 rumuńskich myśliwców IAR 80C (albo też IAR 81C, co w danym przypadku jest bez znaczenia, przestarzałe samoloty na dobrą sprawę bardziej szturmowo-bombowe, o prędkości 470 km/h). W bardzo gwałtownym kilkuminutowym starciu na niskim pułapie Rumuni zestrzelili 14 Lightningów przy stratach własnych 2-3 (ponadto 2 P-38 i 2 IAR-y rozbiły się w trakcie manewrowania na małej wysokości)
_________________
Pozdr.
Speedy
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Kapselleek
major
major


Dołączył: 28 Cze 2007
Posty: 645
Skąd: Skierniewice

PostWysłany: Sob Paź 10, 2009 8:22 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Był to klasyczny przykład Hit&run, z tym że po ataku Rumuni nie mogli zwiać w nurkowaniu, tylko musieli sie wdać w bardzo ryzykowny kołowrót na małej wysokości. Poza tym Amerykanie popełnili okrutny błąd, rzucając eskortę do ostrzału celów naziemnych, przez co formacja stała się praktycznie bezbronna. Na youtube jest komputerowo zrobiony filmik z tą akcją.
No i P38 były w starszej wersji, nie do końca pewnej.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Shadow
podporucznik
podporucznik


Dołączył: 14 Mar 2008
Posty: 181

PostWysłany: Sob Paź 10, 2009 9:36 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Witam

gooroo30 napisał:
Hit&run nie zawsze się udawał . Nowsze myśliwce z ciężkimi silnikami zawsze ryzykowały gwałtowną utratą prędkości na wznoszeniu (za wyjątkiem Mustanga z Merlinem oczywiście)


Tylko, że nawet nieudany Hit & run dawał możliwość ucieczki, innymi słowy: nabierasz wcześniej wysokości, robisz przelot, strzelasz, odlatujesz i ponawiasz w przypadku gdy np. trafiłeś w mało witalny element maszyny.

Co do nowych myśliwców z ciężkimi silnikami - wszystko ma swoją cenę, w sensie że zazwyczaj ciężki silnik to odpowiednio duża moc oraz swoista pomoc w nurkowaniu.

Czemu taki P-51D nie ryzykował gwałtowną utratą prędkości na wznoszeniu?

Pozdrawiam
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Kapselleek
major
major


Dołączył: 28 Cze 2007
Posty: 645
Skąd: Skierniewice

PostWysłany: Sob Paź 10, 2009 10:26 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Tyle że, taki P.47, atakując z typowej dla siebie wysokości 8000-10000m, osiągał prędkość dobrze ponad 800km/h, co przy celu lecącym na 5000m, pozwalało mu błyskawicznie się wdrapać na 8000m i szukać następnych ofiar, na co pozwalał duży zapas amunicji i paliwa. Najwięcej P.47 utracono przy atakach na cela naziemne, gdzie robił się z lekka ociężały. Na wysokościach gdzie inne mysliwce dostawały zadyszki, on zachowywał się jak baletnica i był wyraźnie zwrorniejszy od Fw 190 każdej wersji.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Shadow
podporucznik
podporucznik


Dołączył: 14 Mar 2008
Posty: 181

PostWysłany: Nie Paź 11, 2009 8:31 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Witam

Kapselleek napisał:
Najwięcej P.47 utracono przy atakach na cela naziemne, gdzie robił się z lekka ociężały. Na wysokościach gdzie inne mysliwce dostawały zadyszki, on zachowywał się jak baletnica i był wyraźnie zwrorniejszy od Fw 190 każdej wersji.


Na niskich wysokościach nie robił zbyt ociężały, ale zbyt przyhamowywany przez relatywnie duży opór aerodynamiczny. Czym wyżej dla tego myśliwca tym lepiej, zwłaszcza biorąc pod uwagę silnik który z racji turbosprężarki trzymał moc do dużych wysokości.

Czy na dużych wysokościach był zwrotniejszy od Fw 190 wszystkich wersji - kłóciłbym się.

Pozdrawiam
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
gooroo30
sierżant sztabowy
sierżant sztabowy


Dołączył: 31 Lip 2009
Posty: 78
Skąd: Grudziądz

PostWysłany: Czw Paź 15, 2009 12:13 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Shadow napisał:

Tylko, że nawet nieudany Hit & run dawał możliwość ucieczki, innymi słowy: nabierasz wcześniej wysokości, robisz przelot, strzelasz, odlatujesz i ponawiasz w przypadku gdy np. trafiłeś w mało witalny element maszyny.


Pewnie , że tak , tylko wymaga to ogromnej samodyscypliny od pilota . Zaczynasz się wznosić i widzisz pięknie leżacego w celowniku Bf-109 ... to kusi , a takich celów nie było pod koniec wojny zbyt wiele . Zamykasz pętlę , robisz pół beczki ... to wszystko kosztuje mnóstwo energii kinetycznej . W emocjach walki łatwo o takie decyzje .
Sama taktyka H&R w teorii (i również praktyce) jest świetna , ale wiele zależy od temperamentu pilota .
_________________
Wojtek
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Shadow
podporucznik
podporucznik


Dołączył: 14 Mar 2008
Posty: 181

PostWysłany: Sro Lis 04, 2009 11:27 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Witam

gooroo30 napisał:
Pewnie , że tak , tylko wymaga to ogromnej samodyscypliny od pilota . Zaczynasz się wznosić i widzisz pięknie leżacego w celowniku Bf-109 ... to kusi , a takich celów nie było pod koniec wojny zbyt wiele . Zamykasz pętlę , robisz pół beczki ... to wszystko kosztuje mnóstwo energii kinetycznej . W emocjach walki łatwo o takie decyzje


Każda taktyka wymaga dyscypliny od pilotów.

gooroo30 napisał:
Sama taktyka H&R w teorii (i również praktyce) jest świetna , ale wiele zależy od temperamentu pilota .


Z drugiej zaś strony taka taktyka zależy również od samej konstrukcji myśliwca, bo niektóre z racji odpowiedniej kombinacji zespołu śmigło-silnik oraz płatowca sprawdzały się w tej roli lepiej.

Pozdrawiam
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Encyklopedia broni Strona Główna -> samoloty Wszystkie czasy w strefie GMT
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 15, 16, 17, 18  Następny
Strona 16 z 18

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group