| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Jaki był najlepszy jednosilnikowy samolot torpedowy II WŚ? |
| Douglas TBD Devastator |
|
0% |
[ 0 ] |
| Fairey Swordfish |
|
22% |
[ 4 ] |
| Grumman TBF Avenger |
|
44% |
[ 8 ] |
| Fairey Barracuda |
|
11% |
[ 2 ] |
| Aichi B7A2 Ryusei |
|
16% |
[ 3 ] |
| Nakajima B6N2 Tenzan |
|
0% |
[ 0 ] |
| Nakajima B5N2 Kate |
|
5% |
[ 1 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 18 |
|
| Autor |
Wiadomość |
darek podpułkownik


Dołączył: 02 Gru 2007 Posty: 947 Skąd: Dęblin
|
Wysłany: Nie Sie 30, 2009 8:28 pm Temat postu: |
|
|
| Wittmann napisał: | Dałem głos na Swodfisha za uszkodzenie steru Bismarcka  |
No cóż.... "Śpiewać każdy może.." jak to wyśpiewywał kiedyś Stuhr. Ja o gustach nie dyskutuję, ale na razie grzecznie się pytam gdzie Pay lub "Zielony".
A tak na marginesie kol. Wittmann. "Tobołki" miały na rozkładzie o wiele bardziej spektakularną akcję pół roku wcześniej niż przypadkowe trafienie steru na przereklamowanym pancerniku... . I może za Operację Judgement można dać głos na tę przestarzałą ale jarą maszynę. A opisu Operacji Judgement pod tym tytułem na Wiki nie ma tak, że trzeba się pomęczyć i znaleźć co to było....  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kamil pułkownik


Dołączył: 24 Kwi 2009 Posty: 1519 Skąd: Zgierz
|
Wysłany: Pon Sie 31, 2009 9:48 am Temat postu: |
|
|
Ależ to atak na Tarent..google naszym przyjacielem! To rzeczywiście była akcja, która rozłożyła i tak rozkładającą się już flotę włoską. To najjaśniejsza karta w historii służby Swordfisha. _________________ Celem wojny nie jest śmierć za ojczyznę, ale sprawienie, aby tamci sk.. umierali za swoją.
-Generał George Patton |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Beckett pułkownik

Dołączył: 20 Cze 2009 Posty: 1087 Skąd: Sulechów
|
Wysłany: Pon Sie 31, 2009 2:23 pm Temat postu: |
|
|
Owszem Kamilu-Swordfish "wykazał" się w tej operacji(akcji ).
Co jednak z tego faktu wynika
Ano nic.Samolot był kompletnie przestarzały i swój sukces zawdzięcza przede wszystkim
rażącej niekompetencji(by nie rzecz głupocie )Włochów.
Baza była chroniona w sposób skandaliczny
Zaś sama jej obrona była chaotyczna i mało efektywna... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Speedy chorąży

Dołączył: 25 Kwi 2009 Posty: 107 Skąd: Wawa
|
Wysłany: Pon Sie 31, 2009 4:45 pm Temat postu: |
|
|
Hej
| Beckett napisał: | Samolot był kompletnie przestarzały i swój sukces zawdzięcza przede wszystkim
rażącej niekompetencji(by nie rzecz głupocie )Włochów.
|
No i nie zapominajmy, że był to atak nocny (część samolotów zrzucała flary i pławy świetlne, zbombardowano też zbiorniki paliwa w porcie). A jak mówi przysłowie, kto nie ma radara ten jest w nocy fujara Włosi nie za wiele mogli zrobić tak czy inaczej...
EDIT przypomniało mi się coś jeszcze. Znalazłem kiedyś wzmiankę, że mniej więcej w tym samym okresie także samoloty Royal Navy i także chyba Swordfishe (czy Albacore?) zaatakowały (torpedami...!) jakąś zaporę wodną na Sycylii czy też w południowych Włoszech. Niestety nie znalazłem żadnych szczegółów na ten temat; jakby ktoś miał jakieś informacje o tym ataku tobym był wdzięczny.
EDIT2: no i znalazłem, pamięć mnie oczywiście zawiodła, nie chodziło o Sycylię lecz Sardynię. Operacja Picket się to nazywało, jakkolwiek w niektórych źródłach pisze się o tym jako o bombardowaniu, to faktycznie był to atak torpedowy i faktycznie przeprowadziły go samoloty Swordfish a konkretnie 810.dywizjon z lotniskowca Ark Royal, 2 lutego 1941, siłami 8 maszyn. Celem była tama Tirso stanowiąca element hydroelektrowni. Tu jest to dość szczegółowo opisane. http://books.google.com/books?id=4wNYYkex7A0C&pg=RA1-PA49&lpg=RA1-PA49&dq=Operation+PICKET&source=bl&ots=909PjAWwCt&sig=7Yr17OA99N_QeICYE4pHN5BLwvo&hl=pl&ei=MGGeSu2dKZuYnQOaiNzCAg&sa=X&oi=book_result&ct=result&resnum=4#v=onepage&q=Operation%20PICKET&f=false
W skrócie, atak nie powiódł się. Wskutek bardzo złej pogody (niskie chmury, deszcz) samoloty miały duże trudności z odnalezieniem celu. W dodatku okazał się on silnie broniony przez artylerię plot. Z 4 zrzuconych ostatecznie torped żadna nie osiągnęła zapory (prawdopodobnie zaryły się w mule). 1 samolot został zestrzelony, załoga trafiła do niewoli. _________________ Pozdr.
Speedy |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kamil pułkownik


Dołączył: 24 Kwi 2009 Posty: 1519 Skąd: Zgierz
|
Wysłany: Pon Paź 05, 2009 3:44 pm Temat postu: |
|
|
Na tę chwilę kolejność taka:
1. Avenger
2. B7A2, Swordfish
3. Barracuda
hmmm - dziwi mnie ta Barracuda. I że nikt nie zagłosował na Nakajimy. _________________ Celem wojny nie jest śmierć za ojczyznę, ale sprawienie, aby tamci sk.. umierali za swoją.
-Generał George Patton |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Paythoss pułkownik


Dołączył: 24 Mar 2007 Posty: 1421 Skąd: Łebskie Wydmy XD
|
Wysłany: Pon Paź 05, 2009 4:11 pm Temat postu: |
|
|
Najwyrazniej pokutujaca opinia , ze japonskie samoloty byly cienkie ... wielu alianckich kapitanow jest zdecydowanie odwrotnego zdania  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Beckett pułkownik

Dołączył: 20 Cze 2009 Posty: 1087 Skąd: Sulechów
|
Wysłany: Pon Paź 05, 2009 5:36 pm Temat postu: |
|
|
Dokładnie Paythoss.
Dowódcy takich jednostek jak:West Wirginia, Oklahoma, Lexington i Hornet z pewnością wystawili japońskim samolotom najwyższą ocenę  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
corrosive pułkownik


Dołączył: 17 Lis 2008 Posty: 1079 Skąd: Skarżysko
|
Wysłany: Pon Paź 05, 2009 6:07 pm Temat postu: |
|
|
| Paythoss napisał: | Najwyrazniej pokutujaca opinia , ze japonskie samoloty byly cienkie ... wielu alianckich kapitanow jest zdecydowanie odwrotnego zdania  |
| Beckett napisał: | Dowódcy takich jednostek jak:West Wirginia, Oklahoma, Lexington i Hornet z pewnością wystawili japońskim samolotom najwyższą ocenę  |
Nie do końca się zgodzę (jak zwykle)
Oczywiście nie neguję jakości samolotów (ani nazbyt nie pochwalam), ale generalnie na pewno były lepsze od Swordfisza czy Devastatora
Ale...
Pamiętajmy, że B5N swoją skuteczność w bardzo dużej mierze zawdzięczały dopracowanej taktyce ataku  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
flugzeug30 kapitan

Dołączył: 06 Sty 2008 Posty: 405 Skąd: Lodz/Warszawa
|
Wysłany: Pią Gru 04, 2009 7:40 pm Temat postu: |
|
|
Tak zwanemu " kowadłu ", jak w bitwie na Morzu Koralowym ?. _________________ http://www.combinedfleet.com |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kamil pułkownik


Dołączył: 24 Kwi 2009 Posty: 1519 Skąd: Zgierz
|
Wysłany: Sob Gru 05, 2009 10:14 am Temat postu: |
|
|
no chyba o to chodziło...Taktyka była genialnie prosta: 1 eskadra atakowała z lewej burty, 2 od dziobu lub od rufy, 3 od drugiej burty. Torpedy nie mogły nie trafić. _________________ Celem wojny nie jest śmierć za ojczyznę, ale sprawienie, aby tamci sk.. umierali za swoją.
-Generał George Patton |
|
| Powrót do góry |
|
 |
flugzeug30 kapitan

Dołączył: 06 Sty 2008 Posty: 405 Skąd: Lodz/Warszawa
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dart Wafel kapitan


Dołączył: 06 Sty 2010 Posty: 320 Skąd: Świętochłowice
|
Wysłany: Czw Sty 07, 2010 10:43 pm Temat postu: |
|
|
| Raczej nigdzie, bo było ich tylko 105 sztuk |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|