| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
flugzeug30 kapitan

Dołączył: 06 Sty 2008 Posty: 405 Skąd: Lodz/Warszawa
|
Wysłany: Pią Wrz 19, 2008 1:32 pm Temat postu: A6M3 vs. Spitfire Mk. VC |
|
|
Mam pytanie- w której książce się znajduje opis pierwszej walki Spitów Mk. VC 1 Skrzydła RAF W/Cdr Clivea Caldwella z japońskimi A6M3 nad Darwin ?? Pamietam tylko , że A6M zestrzeliły pięć Spitów i cztery dalsze mocno postrzelały . _________________ http://www.combinedfleet.com |
|
| Powrót do góry |
|
 |
shrek63 pułkownik


Dołączył: 10 Lis 2007 Posty: 1695 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Pon Cze 01, 2009 10:21 am Temat postu: |
|
|
Znalazłem opisy walk Japończyków na Port Darwin z lata 1942 roku, ale wtedy tego portu broniły "Warhawki" z 9 FS z 49 FG. Książeczka ta, to "3/202 Kokutai" z serii "Miniatury Lotnicze" wyd. Kagero (nr 20). Obronę lotniczą Port Darwin, Brytyjczycy i Australijczycy, przejeli dopiero w październiku 1942 roku _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Paythoss pułkownik


Dołączył: 24 Mar 2007 Posty: 1421 Skąd: Łebskie Wydmy XD
|
Wysłany: Pon Cze 01, 2009 11:55 am Temat postu: |
|
|
Coz ... do konca wojny byla znana jedna kwestia - jesli jestes sam i napotkales samotne Zeke ... uciekaj , bo ma nad toba przewage liczebna
Spitfire'y uzywajace taktyki znad Europy nie mialy szans przezycia spotkania z Reisentoki . _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
shrek63 pułkownik


Dołączył: 10 Lis 2007 Posty: 1695 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Pon Cze 01, 2009 12:00 pm Temat postu: |
|
|
| Cytat: | | Coz ... do konca wojny byla znana jedna kwestia - jesli jestes sam i napotkales samotne Zeke ... uciekaj , bo ma nad toba przewage liczebna |
eee... "Corsairy" strącały je całymi pęczkami. Wystarczyło nie wdawać się w walkę manewrową, tylko wykorzystywać totalną przewagę prędkości _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Paythoss pułkownik


Dołączył: 24 Mar 2007 Posty: 1421 Skąd: Łebskie Wydmy XD
|
Wysłany: Pon Cze 01, 2009 12:03 pm Temat postu: |
|
|
Ale wlasnie nadal obowiazywal zakaz wiazania sie w walke manewrowa z Zeke ... szczegolnie na srednich czy malych predkosciach . Nie bylo takiej maszyny ktora w takich warunkach dala by rade Zero . Drugim takim samolotem , co do ktorego zakazywano takiej zabawy to Ki.43 .
Zapomnialem dodac ... zreszta kiedy juz Korsarze rozpoczely swoja ture , to juz wiekszosc najlepszych pilotow japonskich zachlewala sie sake ze swoimi przodkami albo juz nie mieli na czym latac .
Coz .. Wiedzmy narozrabialy wczesniej zaliczajac na swoje konto 75% Cesarskich Sil Powietrznych  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
shrek63 pułkownik


Dołączył: 10 Lis 2007 Posty: 1695 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Pon Cze 01, 2009 12:32 pm Temat postu: |
|
|
no cóż! Japsy stworzyli sporo maszynek o wyśmienitych parametrach manewrowych na małych i średnich pułapach, ale ich podstawową wadą, poza babolami wytrzymałości konstrukcji, był totalny brak szybkości... oczywiście w porównaniu z kilkoma typami jankeskich maszyn. Już działania w Europie, w 1939 i 1940 rouk, wykazały, że walka kołowa/manewrowa, to przeszłość... vide starcia naszych "Puławszczaków" z "Messerami". Japończycy dalej brnęli... potem pozostało mi się tylko opijać, ze smutku, sake... nawet z przodkami w krainie wiecznych łowów na wisienki
"Zeruś" był dobry na "Byczki" i "Hurry", ale jak mu przyszło wojować z maszynami o większych prędkościach, czy to poziomej czy wznoszenia, to nawet świetne wyszkolenie nie pomagało... stąd te 75 procencików (mniam! to jak "śliwowica" od Bacy).
Zmiana taktyki walki, czyli rezygnacja z walk manewrowych, i ataki z przewagi wysokości i prędkości... i nawet "Żbiki" od Grummana odnosiły sukcesy, a "Wiedźmy" dołożyły swoje "75 groszy"
"Korsarz" miał tę wadę, że nie lubiło go szefostwo pilotów marynarki... byc może juz wcześniej narobiłyby bałaganu na pokładach japs-lotniskowców _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Shadow podporucznik

Dołączył: 14 Mar 2008 Posty: 181
|
Wysłany: Sob Cze 27, 2009 9:15 pm Temat postu: |
|
|
Witam
Na stronie: http://www.wwiiaircraftperformance.org/ w zakładce Japan, a następnie Zero znajdują się dwa dość ciekawe artykuły na temat Spitfire vs Zero.
Pozdrawiam |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Paythoss pułkownik


Dołączył: 24 Mar 2007 Posty: 1421 Skąd: Łebskie Wydmy XD
|
Wysłany: Wto Lip 14, 2009 8:30 am Temat postu: |
|
|
Tak troche nie na temat .... ostatnio w moje lapki wpadla ciekawa ksiazeczka z serii Bojowe Legendy - Spitfire Mk.I-V .
I tam mamy kolorowy schemat niejakiej "Zlosnicy" VC trop nr. EP193 o literach kodowych QJ-U z 92 dywizjonu w 1943 latajacym nad Afryka Polnocna . Rzecz jaka mi sie rzucila w oczeta , to fakt posiadania przez nia 4 x 20 mm dzialek , co jeszcze nie bylo takie dziwne , oraz 4 x 7,7 mm kaemow , co juz zdziwilo mnie cokolwiek .
Niestety jedyne znane zdjecie tej maszyny pokazuje niewiele ... a w sumie to nic nie pokazuje z racji na jakosc . Ma ktos cos wiecej na temat tej maszyny ? Czy byla mozliwa taka konfiguracja uzbrojenia ? Biorac pod uwage sklonnosci do zaciec dzialek Hispano , moze ktos zostawil sobie bron drugiej szansy pod postacia tych dodatkowych sikawek ...
O ile to nie pomylka rysownika to znane sa przypadki polowych modyfikacji przyprawiajacych o bol glowy niejednego modelarza  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
gooroo30 sierżant sztabowy


Dołączył: 31 Lip 2009 Posty: 78 Skąd: Grudziądz
|
Wysłany: Pon Sie 10, 2009 10:22 pm Temat postu: |
|
|
A tam mamy jak wół .... Zero mógł się wznosić ostrzej od Mk.V , ale prędkośc wznoszenia była podobna ... nawet ze wskazaniem na Spitfire
Wysokość = manewr , Zero był troszkę zwrotniejszy , mark V był troszkę szybszy .... jeżeli o mnie chodzi wolałbym siedzieć w Spitfire-ze , gdyby coś poszło nie tak miałbym szansę na ucieczkę .
Błąd w Zeke kosztował życie .. bo różnica w zwrotności nie była aż tak wielka , zeby bez problemu strząsnąc Mk.V z ogona . _________________ Wojtek |
|
| Powrót do góry |
|
 |
flugzeug30 kapitan

Dołączył: 06 Sty 2008 Posty: 405 Skąd: Lodz/Warszawa
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
|