| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Escapadro młodszy chorąży sztabowy

Dołączył: 29 Kwi 2009 Posty: 126
|
Wysłany: Czw Wrz 17, 2009 3:08 pm Temat postu: |
|
|
Patrzcie jacy jesteśmy mocni? Jakby Niemcom dać jeszcze parę lat to byśmy pięknie Bitte I Danke przyswoili z akcentem.
Samo użycie V-1 na większą skalę dałoby im dużą przewagę. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kamil pułkownik


Dołączył: 24 Kwi 2009 Posty: 1519 Skąd: Zgierz
|
Wysłany: Czw Wrz 17, 2009 6:30 pm Temat postu: |
|
|
V-1 mogło być łatwo strącane prze myśliwce. V-2 było nieco efektywniejszą bronią, ale najlepsze byłyby po prostu porządne bombowce dalekiego zasięgu. _________________ Celem wojny nie jest śmierć za ojczyznę, ale sprawienie, aby tamci sk.. umierali za swoją.
-Generał George Patton |
|
| Powrót do góry |
|
 |
tjguzik starszy kapral


Dołączył: 24 Cze 2007 Posty: 29
|
Wysłany: Sob Wrz 19, 2009 3:00 pm Temat postu: |
|
|
bombowce ??
wystarczy dobry myśliwiec i twój porządny bombowiec dalekiego zasięgu leci na łeb i na szyje i gubi części w swoim powolnym locie ku wieczności ...
spróbuj zatrzymać rakietę w locie balistycznym z prędkością 2-4 macha ...
powodzenia i sukcesu, szczególnie w latach 40-50, gdzie technika radarowa i dalekiego wykrywania w sumie raczkowała
V2 uzbrojona w głowice atomową i kierunek Londyn ... wystarczą 2 takie rakietki i Londyn jest jałową pustynią - i gdyby nie mały sabotaż w Norsk Hydro to niemcy mieliby atomówkę może nawet wcześniej niż hamerykańce
inwazja na japonie strategicznie byłaby wielkim niepowodzeniem, lepsze się okazały by się bombardowania z dużej wysokości - w dodatku japońska obrona przeciwlotnicza już prawie nie istniała ... _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
paulsprz porucznik

Dołączył: 26 Cze 2007 Posty: 214
|
Wysłany: Pią Wrz 25, 2009 5:57 pm Temat postu: |
|
|
| Niemcy nie mieli szans na zbudowanie atomówki. Ich naukowcy poszli zła drogą, która nie mogła doprowadzić do powstania bomby atomowej. Kłaniało się tu wygonienie przez Adiego wszystkich naukowców pochodzenia żydowskiego, którzy w niemieckich uniwersytetach stanowili znaczny odsetek, odrzucenie fizyki z wpływami żydowskimi np teorii względności i brak zapasów uranu. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kamil pułkownik


Dołączył: 24 Kwi 2009 Posty: 1519 Skąd: Zgierz
|
Wysłany: Sob Wrz 26, 2009 10:12 am Temat postu: |
|
|
tjguziku, chodziło mi o normalną V-2 która przenosiła zaledwie 1 t materiału wybuchowego. Tak więc dopiero 10 rakiet dorównywało B-17. Lepiej było jeszcze przed wybuchem wojny rozbudować flotę bombowców strategicznych. Zaniedbanie tego kierunku było wg mnie największym błędem Luftwaffe i czynnikiem poprzez który Niemcy przegrały wojnę. _________________ Celem wojny nie jest śmierć za ojczyznę, ale sprawienie, aby tamci sk.. umierali za swoją.
-Generał George Patton |
|
| Powrót do góry |
|
 |
corrosive pułkownik


Dołączył: 17 Lis 2008 Posty: 1079 Skąd: Skarżysko
|
Wysłany: Sob Wrz 26, 2009 11:40 am Temat postu: |
|
|
| Kamil napisał: | | tjguziku, chodziło mi o normalną V-2 która przenosiła zaledwie 1 t materiału wybuchowego. Tak więc dopiero 10 rakiet dorównywało B-17. |
A od kiedy B-17 przenosił w locie bojowym 10 ton? Śmiechu warte...
Kierunek rakietowy był zdecydowanie słuszny, co pokazały lata powojenne. A swoją droga głowica o wagomiarze 1 tony to już nie w kij dmuchał...
| Kamil napisał: | | Lepiej było jeszcze przed wybuchem wojny rozbudować flotę bombowców strategicznych. Zaniedbanie tego kierunku było wg mnie największym błędem Luftwaffe i czynnikiem poprzez który Niemcy przegrały wojnę. |
Twierdzenie co najmniej dyskusyjne. posiadanie bombowców dalekiego zasięgu (bo strategicznych w czasie wojny to tak na prawdę nie było) nie prokuruje umiejętności ich użycia. A jak pokazał czas, Niemcy nie za bardzo dysponowali doktryną użycia lotnictwa bombowego... A na domiar złego jeszcze gorzej sytuacja wyglądała w możliwościach eskortowania tychże bombowców. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Paythoss pułkownik


Dołączył: 24 Mar 2007 Posty: 1421 Skąd: Łebskie Wydmy XD
|
Wysłany: Sob Wrz 26, 2009 2:15 pm Temat postu: |
|
|
No wszystko fajnie ..... ale co to ma wspolnego z desantem na Japonie ?  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kamil pułkownik


Dołączył: 24 Kwi 2009 Posty: 1519 Skąd: Zgierz
|
Wysłany: Nie Wrz 27, 2009 9:08 am Temat postu: |
|
|
No i zeszliśmy z tematu...Lepiej wracajmy do desantu na Japonię. _________________ Celem wojny nie jest śmierć za ojczyznę, ale sprawienie, aby tamci sk.. umierali za swoją.
-Generał George Patton |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|